aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego
Lubawka - stadion

Dzisiaj (piątek, 17 listopada) komisja rewizyjna lubawskiej rady zajęła się problemem wody stojącej na murawie stadionu w Lubawce. Rozwiązania na razie nie znaleziono.

 

W posiedzeniu komisji uczestniczył m.in. główny wykonawca oraz przedstawiciele firmy wykonującej i utrzymującej murawę. Wszyscy zgodzili się w jednym, problem ze stojącą wodą jest.

Główny wykonawca jest pewny, że problemem jest niewłaściwe utrzymywanie murawy. Trawa zbiła się i nie przepuszcza wody. Gdy radni zastanawiali się nad jakością jego prac, zachęcał komisję do przeprowadzenia próbnych odwiertów i sprawdzenia jakie materiały zostały użyte.

Problem ze spływaniem wody, według wykonawcy stadionu, związany jest również z ograniczeniem spadków murawy. Przed remontem różnica poziomów murawy w Lubawce wynosiła ok. 40 cm. Na stadionach piłkarskich utrzymuje się spadek ok. 1%. W Lubawce powstał jednak stadion lekkoatletyczny, na którym spadek to 0,3%. Woda nie może więc spływać z murawy na bok, w większości musi spłynąć pionowo, przez warstwę trawy. Wykonawca zalecał częstsze aeracje i piaskowanie murawy. Powoływał się na swoje doświadczenia m.in. przy utrzymaniu murawy Miedzi Legnica.

Przedstawiciele firmy wykonującej murawę i odpowiadającej za jej utrzymanie wprost nie potwierdzili, że częstsze zabiegi rozwiążą problem. Przypomnieli, że w sierpniu aeracja była zrobiona, a problem nie zniknął. Główny wykonawca zasugerował, że to wynik braku piaskowania.

Okazało się, że firmy utrzymująca murawę otrzymuje zbyt niskie wynagrodzenie, które nie pozwala na sfinansowanie wszystkich prac. Szef firmy mówił o kwocie 3,8 tys. zł netto miesięcznie, z których 1 tys. zł to amortyzacja systemu nawodnienia. Później okazało się, że w umowie zapisana jest kwota 4,6 tys. zł netto. Jeden zabieg aeracji to koszt ok. 4 tys. zł, a należałoby go zrobić co miesiąc. Zabiegi aeracji nie zostały wprost wpisane w umowę. Wykonanie aeracji w kwietniu zapisane zostało w rocznym planie, stanowiącym załącznik do umowy. Niska kwota, wykonawca twierdzi, że początkowo wycenił prace na 10 tys. zł, miała wynikać z ograniczenia zakresu prac i nadziei na inne zlecenia na terenie stadionu w Lubawce, m.in. utrzymania dolnej płyty. Po takich ustaleniach w dokumentacji nie ma śladu, a odwołany dyrektor nie mógł się do tych słów ustosunkować.

Uczestnicy posiedzenia pojechali na stadion sprawdzić stan systemu odwodnienia. Główny wykonawca zaprezentował, jak woda przesiąka przez podłoże po zdjęciu trawy.

Żółte pasy w poprzek boiska, to według głównego wykonawcy, może być efekt nierównego nawożenia. Według firmy za to odpowiedzialnej przyczyna musi być inna. Od kilku miesięcy środki rozrzucane są bowiem wzdłuż boiska, nie ma więc możliwości wypalenia trawy w poprzek.

Ostatecznie radni z komisji rewizyjnej postanowili zlecić badania gruntu pod murawą. Wybrana przez nich firma ma sprawdzić, jakie materiały użyto przy budowie boiska.

Lubawka - stadion

 

Add comment

Pamiętaj aby przestrzegać Regulaminu dodawania komentarzy

Security code
Refresh