aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego
fot. UM Kamienna Góra

Nie ma pewności czy powstanie łącznik drogi wojewódzkiej Kamienna Góra – Wałbrzych z budowaną drogą S3. Burmistrz Janusz Chodasewicz tłumaczył dzisiaj swoje działania w tej sprawie.

 

Jak tłumaczył burmistrz, sprawa łącznika trafiła do Warszawy. W projekcie S3 i zjazdu w Ptaszkowie nie ma zagwarantowanego włączenia dla nowej drogi. Jak mówił burmistrz, GDDKiA nie chce zmieniać projektu, decyzja ma zapaść w ciągu 2-3 tygodni.

– Łącznik ma nas uchronić przed całkowitym zablokowaniem miasta – mówił J. Chodasewicz. Tłumaczył, że już dzisiaj na światłach na skrzyżowaniu ulic Wałbrzyskiej, Katowickiej i Legnickiej tworzą się korki. Po wybudowaniu S3 i przeniesieniu ruchu z Wałbrzycha w kierunku S3 kolejka samochodów, według burmistrza, zaczynać może się już przy stacji paliw na Borównie. Budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Katowickiej i Wałbrzyskiej nie rozwiąże problemu.

Burmistrz uznał, że grupa kilkudziesięciu mieszkańców Ptaszkowa musi uwzględnić racje kilku tysięcy mieszkańców Kamiennej Góry. Pod petycją w sprawie budowy łącznika podpisało się 500 osób, według burmistrza, jeśli będzie taka potrzeba, zebranych zostanie nawet 15 tys podpisów.

Burmistrz tłumaczył, że kontrowersyjny projekt poprowadzony przy budynkach w Ptaszkowie to propozycja marszałka województwa dolnośląskiego. Po konsultacjach z wójtem trasa została odsunięta od zabudowań. Wcześniej miasto tylko sygnalizowało marszałkowi problem z przepustowością skrzyżowania i proponowało budowę łącznika do zjazdu w Kamiennej Górze. Marszałek zadeklarował wolę pokrycia kosztów projektu i budowy łącznika, utrzymaniem nowej drogi miałoby zająć się miasto.

Burmistrz zapewnił, że koresponduje poprzez media społecznościowe z protestującymi mieszkańcami Ptaszkowa. Zadeklarował wolę spotkania się z nimi, gdy okaże się, że budowa łącznika jest możliwa.

fot. UM Kamienna Góra

 

Dodaj komentarz

Pamiętaj aby przestrzegać Regulaminu dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odswiez